Pani Blond

#przed sobą nie uciekniesz

| 0 Comments
john-sting-112631 (1)

Jesteś jeszcze sobą potargana, rozmemłana w pomiętej koszulce kiedy człapiesz po omacku żeby włączyć ekspres. Jeszcze tkliwa, delikatna ze strzępkami strasznych nocnych snów. Jeszcze sobą ochlapując zimną wodą twarz, ciesząc się lub stresując nadchodzącym dniem. Ale później trzeba być poważną, odważną, gładką na pięknych zdjęciach, trzeba pokazać swoją fantastyczność, nieskazitelność. Gonić za czymś, coś mieć, żeby to pokazać światu. Chować niezadowolenie pod płaszczem, gorsze dni, sprane swetry, niedbale posmarowane dżemem kanapki.
Życie dla powierzchowności. Dla pielęgnowania jej.
A więc dla siebie czy innych?

Słowa Żulczyka zasmucają i poruszają. Czy są prawdą?

“Nie jesteśmy wcale wspaniałym pokoleniem.
Jesteśmy bandą przyspawanych do internetu, otępiałych od przestymulowania idiotów.
Zamiast przeżywać cokolwiek, myślimy tylko jak o tym przeżyciu poinformować resztę.”

Kim jesteś bez tych wszystkich rzeczy na zewnątrz, które mają cię określać. Bez tego co pokazujesz by coś komuś udowodnić. Bez przedmiotów, stroi, kont na social mediach. Co cię cieszy i porusza? To właśnie cię tworzy.

Przed sobą nie da się uciec. Ani w daleką podróż, ani w zmianę fryzury. A odkrywanie kim się jest,
bez piórek, bez anturażu spojrzeń, jest najprzyjemniejszą rzeczą świata. Zauważyć co się lubi, co się chce, co ciekawi- nie dlatego, że wypada by ciekawiło.

Tyle spraw nas różni, tacy jesteśmy fascynujący, że aż przykro się robi widząc kopie. Te same wnętrza, stroje, pozycje i miny. Estetyka to taka miła sprawa, ale widząc masowe powielanie rzucam tym w cholerę
i szukam autentyczności. Choćby w książce ją znajduję to taka cudowna odskocznia. Świat budowany tylko soczystym słowem z miejscem na wyobraźnię i dopowiedzenia.
Prawda jest bardziej intrygująca. Inspiracje, które mamy wokół dziś to zdecydowanie dobrodziejstwo naszych internetowych czasów. Ale samo inspirowanie się to kiepski pomysł na życie. Istnieje ryzyko, że wpadniesz w nijaką papkę nie wiedząc nic na własny temat. Stojąc przed lustrem, cykając kolejne zdjęcie złudnie podobne do miliona innych udostępnianych codziennie przez miliony,
możesz poczuć pustkę.

Ależ Pani Blond- Pani także się bawi w tą grę. No dobrze, bo to jest dla ludzi- ale miejmy dystans, róbmy coś poza tym, tylko dla siebie- offline.

Bo najpiękniejsze jesteśmy właśnie takie prawdziwe o poranku. Ze świeżymi głowami nie skażonymi jeszcze sączącymi się zewsząd nakazami bycia taką, a taką i taką…

Kiedy jeszcze nie zdążyłyśmy uciec przed sobą. A co nas takie czyni?

Prawdziwy uśmiech, nasza, prawdziwa pasja, sposób w jaki trzymamy kubek, jak doprawiamy jajecznicę, to co robimy w gorszy dzień na poprawę nastroju i jak tarzamy się ze śmiechu
z przyjaciółką.

Taka właśnie najprawdziwsza przyjaciółka przysłała mi niedawno wiersz, który mnie urzekł. Może urzeknie i Was?

wiersz