Pani Blond

Porozumienie dusz

| 0 Comments
Webp.net-resizeimage

Chciałam z Tobą porozmawiać, żeby przypomnieć sobie kim jestem. Wiem, że Ty Mnie widzisz. Nie jestem już zgryźliwą, marudną, trudną, nudną. Jestem sobą, taką jaką chcę.
Nie zakładasz mi maski, którą nieświadomie przyjmę. Umiesz poznać, dociec głębiej. Zrozumieć.

*

Wtedy nie trzeba nic specjalnego, żeby zapomnieć o czasie. Żeby słowa same płynęły. Albo żeby być cicho. Wystarczy spacer, kubek herbaty, wiszenie na telefonie w łóżku. Coś z niczego.

*

Ludzkie głowy są jak lustra. Bliżej się przyjrzysz i zobaczysz kim jesteś, którą stronę chcą zobaczyć.
Czasem nie są w stanie dostrzec więcej.
Wtedy blask gdzieś zanika pod płaszczykiem słów, zachowań. Widzisz się w krzywym zwierciadle, albo odwracasz wzrok.
Bo w tym lustrze nie będzie widać Twoich skrzydeł.
Nie ma tego entuzjazmu, komfortu, gry słów, magicznych impulsów…

Nie wierz nigdy w to, że to właśnie Ty. To tylko odbicie, nie należy do ciebie.
Możesz je zostawić, wyciągnąć naukę, znów spojrzeć na siebie prawdziwie. Oczami tych, co rozumieją, kochają i śmieją się do łez. Tych co są, będą.

Trzeba wybierać ludzi, którzy umieją docenić, sprawić, że czujesz się dobrze. Inni nie są dla ciebie.