Pani Blond

Webp.net-resizeimage

jak dać dziecku fajne życie

Kiedyś ktoś zapytał mnie czy mam swoją receptę na ukształtowanie dziecka, które nie potrzebuje w okresie buntu odwracać się do rodzica plecami. Którego szczytem zainteresowań nie będzie picie wina za szkołą, a jedynym atrybutem wolności paczka fajek kupiona przez starszego kumpla.

Webp.net-resizeimage (4)

Żyj

Czasami niepotrzebnie się zatrzymujemy. Trwonimy czas, by potem narzekać, że go nie ma.
Nie, ja nie mówię, że powinno się ciągle biec. Wręcz przeciwnie. Nie powinno się zapierać jak uparty osioł przed tym, że jest jak jest.

Webp.net-resizeimage

siła drobiazgów

Kilka linijek tekstu, budzik 15 minut wcześniej, dwie kostki czekolady mniej, jedna mała słabość pokonana.

Webp.net-resizeimage

Porozumienie dusz

Chciałam z Tobą porozmawiać, żeby przypomnieć sobie kim jestem. Wiem, że Ty Mnie widzisz. Nie jestem już zgryźliwą, marudną, trudną, nudną. Jestem sobą, taką jaką chcę.

Webp.net-resizeimage

ty musisz być skałą

Żeby już zawsze być razem. Krok w krok, ramię w ramię. W kokonie bezpieczeństwa trzymać to co najważniejsze. Wszystko inne porzucić.

Webp.net-resizeimage (3)

jesteś taki słaby kiedy podnosisz rękę

Wydawać by się mogło, że w czasach świadomego rodzicielstwa, ogólnodostępnych książek i wypowiedzi psychologów, takie rzeczy to już średniowiecze. Marginalne zachowania występujące tylko w peerelowskich, szarych blokach i na szarych krańcach miast.

Webp.net-resizeimage

codzienny zen

Szybki makijaż, szybka kawa, kanapka podgryzana nad kuchnią między jednym mamo popatrz, a drugim mamo pomóż. Bez pomocy byłoby ciężko. Na dłuższą metę można by zapomnieć kim się jest.

Webp.net-resizeimage (7)

polskie wakacje z dwulatkiem, pani blond poleca

Nie lubiłam Bałtyku. Moje pierwsze skojarzenia zimna woda, tłok, śmierdzące smażalnie, kicz. Ale gdzie najlepiej w upalnym okresie lata wyjechać z dwulatkiem? Tak żeby wszystkim było miło, żeby dało się wystawić nos z klimatyzowanego pokoju?

Webp.net-resizeimage (2)

odpowiedzialność

Była sobie Pani. Nazwijmy ją K. K. pogodna i uśmiechnięta, ale w środku szarpana przez jakieś niepokoje ciągłe. Jakieś frustracje. Bo tyle możliwości jest, a jakoś żadna do niej nie chce przyjść. Bo ludzie mają tak dobrze, a ona jakoś nie. Pardon. Źle nie ma, ale jak to się mówi szału nie ma, d*py nie urywa.

Webp.net-resizeimage

czy warto ujarzmić ego

Lubię obserwować ludzi. Najlepiej będąc w okularach. Dużych z ciemnymi szkłami. Gdy czekam na sałatkę przy drewnianym stole. Najbardziej lubię tych spokojnych. Tych po których widać, że mają czego chcieli…

Strony:«12345»